Oprócz tego, że na moich zajęciach dużo się bawimy to też sporo śpiewamy! Staram się na każdej lekcji w kl. I - III zaśpiewać z uczniami co najmniej jedną piosenkę. Uważam, że piosenki mają moc i to właśnie dzięki nim dzieciaki zapamiętują na bardzo długo całe wyrażenia i zdania.
Wyzwaniem jest dla mnie przygotowywanie piosenek dla trzecioklasistów. Oczywiście śpiewamy te z podręcznika, natomiast zawsze staram się wpleść im coś dodatkowego, najlepiej z filmikiem z youtube. Przyznam szczerze, że trzeba się nieźle nagimnastykować, żeby znaleźć odpowiednią piosenkę dla tej grupy wiekowej: taką, żeby nie była dla nich zbyt dziecinna, ale też nieprzytłaczająco trudna.
Ostatnio znalazłam na kanale Learning Stationsuper kawałek "Sad, bad, terrible day", który okazał się strzałem w dziesiątkę w mojej wybrednej i bystrej klasie trzecioklasistów. Do piosenki został stworzony filmik do którego fantastyczną animację wykonał Corbett Vanoni. Dzieciaki pokochały tę piosenkę za melodię, cudowną animację i bardzo śmieszny tekst! Już od kilku lekcji proszą, żeby ją im puścić. I co mnie zadziwiło? Za każdy razem wybiegają na dywan, pokazują ruchy takie jak chłopiec na filmiku i co najważniejsze sami z siebie próbują zaśpiewać tekst! A uwierzcie mi, słowa są naprawdę ambitne! Poszłam za ciosem i przygotowałam dla nich kartę pracy, która polega na uzupełnianiu luk. Jesteście ciekawi? Zapraszam do oglądania, słuchania i pobierania mojego ćwiczenia!
Jeśli pracujecie w drugiej klasie na podręczniku "Tiger 2" to bardzo dobrze trafiliście. Właśnie kończę z moimi uczniami omawiać rozdział czwarty i w związku z tym przygotowałam dla nich prostą grę podsumowującą pisownię wyrazów, których uczyliśmy się do tej pory. Gra wyszła super w grupach ok. dwudziestoosobowych, natomiast świetnie się też sprawdzi na zajęciach indywidualnych. Karty, które przygotowałam mogą również posłużyć jako zadania dodatkowe dla uczniów pracujących szybciej.
Zasady gry:
Dzielimy uczniów na zespoły.
Każda drużyna wybiera jednego przedstawiciela, który będzie odpowiedzialny za pisanie.
Osoby, które piszą wyrazy siadają pod tablicą, reszta grupy w małych kółkach zostaje na dywanie. (U mnie taki układ wyszedł najlepiej, natomiast Wy oczywiście możecie dostosować pracę do swoich warunków.)
Każda drużyna otrzymuje taką oto kartę, na której malutkim druczkiem wypisane są wyrazy ze wspomnianych wcześniej rozdziałów (pokoje, zwierzęta domowe, ubrania, gry i zabawy, pory roku):
Natomiast osoba pisząca otrzymuję taką kartę do zapisywania wyrazów:
Nastawiamy minutnik na ok. 5 minut.
Zadaniem każdej drużyny jest odczytanie wyrazów z kartki z detektywem. Następnie jedna osoba dobiega do osoby piszącej i przekazuje jej słowo, które musi ona zapisać na kartce.
Wygrywa drużyna, która zapisze jak najwięcej słów!
Najlepiej jest wprowadzić zasadę, że do osoby piszącej dzieci podchodzą pojedynczo. Reszta drużyny czeka na zmianę w określonym miejscu. U mnie dobrze sprawdził się dywan - ustaliliśmy, że reszta zespołu nie może z niego zejść.
Każda osoba może przekazać osobie piszącej tylko jedno słowo.
Za każdym razem do osoby piszącej podchodzi inny członek zespołu.
Zapisane słówka nie mogą się powtarzać.
Jak macie więcej czasu i mniejsze grupy możecie również wprowadzić zasadę, że żeby zaliczyć dane słówko, drużyna musi je przetłumaczyć na polski.
Motyw detektywistyczny zawsze podoba się uczniom, dlatego koniecznie wypróbujcie zabawę u siebie! :)
Zabawę, którą dzisiaj opiszę zobaczyłam jakiś czas temu na blogu Boberkowy World, który jest poświęcony nauczaniu dzieci w przedszkolu. Autorka bloga zamieściła filmik na którym pokazała rewelacyjny pomysł na zabawę kubkami. Filmik możecie zobaczyć na jej facebooku: KLIK. Dzieci ćwiczą kolory, a przy okazji percepcję wzrokową i sprawność manualną.
Postanowiłam, że wykorzystam tę zabawę na moich zajęciach angielskiego w klasach I-III. Zasady zabawy są identyczne, jak na wyżej wspomnianym blogu:
Na dywanie, bądź stoliku rozkładamy dwa takie same komplety kubków.
Wybieramy dwóch ochotników.
Na hasło start każdy z uczniów jak najszybciej stara się włożyć na siebie kubki w odpowiedniej kolejności.
Zabawę z kubkami możecie wykorzystać, żeby na przykład poćwiczyć z uczniami dni tygodnia. Przygotowałam takie oto kubki dla uczniów, którzy uczą się już czytać i pisać:
Etykietki są w rozmiarze idealnym na takie duże plastikowe kufle :)
Oprócz dni tygodnia zrobiłam również etykietki z jedzeniem. W tym wariancie w widocznym miejscu układam w szeregu/kolumnie obrazki, lub wyrazy, które wskazują kolejność w jakiej kubki mają być na siebie wkładane.
Każdy uczeń po ułożeniu kubków w odpowiedniej kolejności, wyjmuje je i mówi zdania wykorzystując wyrażenia, które są aktualnie omawiane na zajęciach, np. I like cheese. I don't like peas.
Uczniowie, którzy uczą się czytać mogą bawić się kubkami, wykorzystując etykietki z napisami:
W najtrudniejszej wersji uczniowie czytają całe zdania:
Etykietki na kubki laminuję i przyklejam na taśmę dwustronną.
Wykorzystuję te duże, plastikowe kufle.
Jeśli chcecie pokazać uczniom kolejność w jakiej mają ułożyć kubki, to możecie równie dobrze przywiesić flashe na tablicy, lub napisać wyrazy/zdania na niej. Wszystko zależy od warunków w jakich prowadzicie zajęcia.
Najfajniej zabawa wychodzi, gdy dwóch uczniów pomiędzy sobą rywalizuje. Możecie jednak z powodzeniem wykorzystać zabawę również na zajęciach indywidualnych. Proponuję, żeby odmierzać uczniowi czas na stoperze na telefonie. Uczeń będzie chciał wykonać zadanie w jak najszybszym czasie.
Kubki, kubkami, ale pamiętajcie koniecznie, żeby na końcu każdej rundki przećwiczyć znajomość słówek/wyrażeń! :)
Dzisiaj na celowniku tematyka rodzinna. Opiszę kilka zabaw, które z powodzeniem wykorzystuję na zajęciach w grupie 2 i 3 - latków. Zabawy te przeprowadziłam ostatnio w grupie siedmioosobowej uroczych dwulatków, którzy na zajęcia uczęszczają ze swoimi rodzicami. Z pewnością jest to ułatwienie, natomiast myślę, że część z pomysłów będziecie mogli dostosować do swoich potrzeb.
FINGER FAMILY
Jedna z piosenek, której osobiście nie cierpię ;) No ale czego to się nie robi dla swoich uczniów! Odkąd moja dwuletnia chrześnica zaczęła ją śpiewać to stwierdziłam, że dam tej piosence szansę. Piosenka okazała się oczywiście hitem u maluchów! W internecie jest mega dużo wersji tej piosenki. Ja korzystam z tej (pierwsza minuta):
Przed zaśpiewaniem przeprowadzam z dziećmi krótkie ćwiczenie, do którego wykonania musimy przygotować taką oto rękę dla każdego dziecka:
Każde dziecko otrzymuje na początku samą rękę, bez obrazków. Następnie na dywanie rozsypuję obrazki z członkami rodziny. Obrazki są poprzyczepiane na rzepy. Proszę dzieci o znalezienie konkretnej osoby i przyczepienie jej na danym palcu. Żeby nie było wątpliwości, kto jest kim pokazuję im wyraźnie tę osobę, a następnie demonstruję jak należy przyczepić obrazek. Gdy wszystkie osoby zostaną przyczepione na rękę - śpiewamy piosenkę i pokazujemy poszczególne osoby.
Zdaję sobie sprawę, że wielkim ułatwieniem jest pomoc rodziców na zajęciach. Gdybym chciała przeprowadzić podobne ćwiczenie w grupie żłobkowej lub przedszkolnej w "normalnych" warunkach, gdzie dzieci z reguły jest zdecydowanie więcej i nie ma żadnej pomocy z zewnątrz wykorzystałabym tylko jedną rękę i jeden komplet rodzinki. Wybrane dzieci podchodziłyby i przyczepiały odpowiednie osoby. Następnie śpiewalibyśmy piosenkę bez wykorzystania gadżetów - pokazując członków rodziny na swoich paluszkach.
I LOVE YOU!
Żeby jeszcze jakoś wykorzystać zalaminowane obrazki z rodziną wymyśliłam prostą zabawę. Zainspirowały mnie pudełkowe zabawy Marysi z bloga fullofideas. Tam był pomysł na zrobienie z pudełka głodnego potworka i pranie ubrań w kartonowej pralce. U mnie karton przybrał formę serduszka. Ćwiczymy dzięki niemu wyrażenie I love you... Kolejno wymieniam kogo z rodziny kocham, a dzieci szukają tej osoby i wrzucają do pudełka ;)
Na zajęciach z maluchami najlepiej sprawdzają się mało skomplikowane zabawy. Moi mali uczniowie lubią też taką zabawę w której rozkładam karty z członkami rodziny na podłodze. Do woreczka wrzucam kilka serduszek. Dzieci po kolei losują serduszko. Ich zadaniem jest położenie serduszka na osobie, którą wypowiem. Ja z reguły mówię dzieciom coś w stylu:
Daddy, daddy
I love you!
Daddy, daddy
A kiss for you!
RAIN, RAIN GO AWAY!
Pomimo tego, że śpiewanie tej piosenki wychodzi maluszkom średnio to lubią jej słuchać. Myślę, że to dzięki chmurkom, które im rozdaję podczas śpiewania. Piosenka jest dosyć długa jak dla 2 i 3-latków, jednak dzięki temu, że mają czym się pobawić w tym czasie z reguły wytrzymują i nie rozbiegają się po sali :) Próbowałam kiedyś przyczepić do chmurki bibułę, jednak zwykły papier najdłużej wytrzymał. Zalaminowany papier natomiast nie wydawał żadnego dźwięku, więc średnio podobało się dzieciom.
WHERE IS MY MUMMY?
A na koniec propozycja książki, którą wszystkie maluszki bardzo lubią. Ja również, ponieważ dzięki prostym gestom, rysunkom i zmianie głosu można ją opowiedzieć w taki sposób, że zaciekawi maluchy. Myślę, że większość z Was ją dobrze zna. Jeśli nie to tak w skrócie: historia jest o tym, że owieczka, bądź też tygrysek szukają swojej mamy. Napotykają na swojej drodze różne zwierzaki, a na końcu znajdują mamę. Polecam!
Jeśli szukacie jakichś prostych rymowanek na zajęcia z maluszkami to dobrze trafiliście! W tym roku prowadzę zajęcia z grupą dwulatków, które uczęszczają na zajęcia z rodzicami. Nigdy nie przepadałam za tego typu zajęciami ale powoli się do nich przekonuję, ponieważ zaczynam po prostu rozumieć o co chodzi w tym szaleństwie. Zasady są bardzo proste. Grunt to dużo śpiewać, a piosenki przeplatać prostymi, krótkimi ćwiczeniami. Generalnie śpiewasz głównie Ty oraz rodzice. Nie przejmuj się jeśli maluch tylko siedzi i nie reaguje. To wcale nie oznacza, że się nie uczy! Podejdź do tego z dystansem, staraj się mieć z tego fun, a zajęcia na pewno się udadzą :)
Żeby ułatwić sobie trochę pracę przenoszę niektóre piosenki, których uczę w szkole na zajęcia z maluchami. Akurat w Tiger 2 można znaleźć dwie, które są uwielbiane zarówno przez uczniów ze szkoły jak i dzieci z przedszkola, czy żłobka.
Rymowanka nr 1
I'm a little snowman,
short and fat.
I'm wearing a scarf
and I'm wearing a hat.
When it's snowing,
hear me say.
Come on children,
come and play.
Gesty i rytm jest podobny do tych z tego filmiku:
Dla moich dwu i trzy latków przygotowałam proste i szybkie ćwiczenie, które polega na znalezieniu czapki i szalika bałwana.
Rozrzucam szaliki i czapki na dywanie, a dzieci ich szukają i kładą w odpowiednich miejscach. Na dole umieściłam tekst, żeby rodzicom łatwiej było śpiewać :)
Rymowanka nr 2
Two little dicky birds sitting on a wall. One named Peter, one named Paul. Fly away, Peter. Fly away, Paul. Come back, Peter. Come back, Paul.
Moi starsi uczniowie pokazują rymowankę na palcach. Jeden kciuk to Paul, drugi kciuk to Peter. Nie wiem do końca, co jest w tym takiego super, ale moi uczniowie to uwielbiają i ciągle chcą mi to śpiewać. :)
Na zajęciach z maluchami wykorzystuję proste pacynki:
Z reguły na pierwszych zajęciach angielskiego dzieci uczą się przedstawiać, podawać swój wiek itd.
Potem przychodzi nauka, bądź też powtórka kolorów. Zabaw w tym temacie jest naprawdę sporo.
Chciałabym Wam dzisiaj pokazać prosty sposób na wykonanie taniej pomocy dydaktycznej, dzięki której sprawdzimy czy nasi uczniowie dobrze znają kolory. Oprócz tego, że wykonanie planszy jest niedrogie to kolejną zaletą jest to, że plansze i koła z kolorami, które trzeba będzie przygotować z pewnością przydadzą nam się w przyszłości.
Zasady ćwiczenia są bardzo proste:
1. Drukujemy i laminujemy plansze z kołami.
2. Ponownie drukujemy i laminujemy plansze z kołami ale tym razem na kolorowym papierze.
4. Wycinamy kolorowe koła.
5. Żeby odpicować plansze możecie przymocować do nich rzepy. Ja swoje kupiłam na allegro w bardzo dobrej cenie. Szukajcie pod hasłem "rzep z klejem samoprzylepnym". Fajny gadżet i z pewnością jeszcze kiedyś się przyda.
Wersja gotowa wygląda tak:
Wymyśliłam kilka wersji gry:
a) Nauczyciel dyktuje nazwy kolorów a uczniowie szukają odpowiednich kół i przyczepiają je kolejno na planszy. Na samym końcu prosimy wybranych uczniów o wymienienie nazw kolorów w odpowiedniej kolejności. Dobrze jest potem pokazać planszę z dobrym ustawieniem kolorów.
b) Uczniowie mogą również pracować w parach. Dobrze jest, żeby uczniowie rozdzielili się np. piórnikami. Uczeń A umieszcza na swojej planszy kolory w dowolnej kolejności. Następnie podaje nazwy kolorów w tej samej kolejności partnerowi, który układa koła na swojej planszy. Następnie uczeń A sprawdza poprawność zadania ucznia B i zamieniają się rolami.
c) Uczniowie pracują w parach. Wspólnie (starając się używać tylko angielskiego) układają na jednej planszy kolory w dowolnej kolejności. Następnie uczeń A zamyka oczy. W tym czasie uczeń B zamienia miejscami dwa koła. Zadaniem ucznia A jest odgadnięcie co się zmieniło.
d) Uczniowie ponownie pracują w parach. Uczeń A układa na planszy kolory. Następnie po cichu odmierza czas licząc np. do dwudziestu. Po tym czasie zakrywa swoją planszę a uczeń B odtwarza na swojej planszy rozmieszczenie kolorów kolegi. Można grać na punkty - za każdy poprawnie ułożony kolor gracz zdobywa punkt.
Mam zamiar przygotować plansze dla wszystkich uczniów, pomimo tego, że jest ich ok. 25 w klasie. Plusem jest jednak to, że zestawy, które przygotuję raz - przydadzą się w przyszłości. Myślę, że zrobię kolejną porcję kół, tym razem ze zwierzętami, liczbami itd., które również będzie można przyczepiać na plansze. Fajnym pomysłem jest też wykorzystanie drugiej strony planszy jako tablicy suchościeralnej. A kolorowe koła to wiadomo, że w pracy z dziećmi zawsze się przydadzą :) Jeśli na Waszych lekcjach stosujecie elementyoceniania kształtującegoto plansze mogą pomóc Wam w uzyskaniu od uczniów informacji zwrotnej na temat tego, co już umieją, a czego nie, co jest dla nich łatwe, a co sprawia im trudności.Na prośbę nauczyciela uczniowie sygnalizują na swoich planszach zrozumienie materiału nad którym aktualnie pracują. Uczeń przyczepia zielonekoło, które oznacza, że wszystko jest dla niego zrozumiałe,żółtejeśli ma wątpliwości,czerwonykolor oznacza, że ma poważne problemy w wykonaniu, bądź zrozumieniu ćwiczenia.
Jeśli chcecie wykorzystać planszę tylko do metody świateł drogowych możecie ją zalaminować i przeciąć na pół :) Z pewnością takie rozwiązanie zajmie mniej miejsca na ławkach uczniów. Plansze z kołami możecie wykonać samodzielnie, bo jest to oczywiście bardzo proste. Jeśli Wam się nie chce możecie je pobrać poniżej.
Jeśli Wasi uczniowie mieliby problem z tym w jakiej kolejności ułożyć koła skorzystajcie z plansz ze strzałkami. Dla tych którzy chcą utrwalić pisownię kolorów zrobiłam też wersję z napisami. Planszę z dwoma kołami możecie wykorzystać z 3-latkami bądź maluchami w żłobku. Rozrzucacie koła po podłodze, mówicie nazwę koloru i pokazujecie koło w tym kolorze a dzieci szukają odpowiedniego koloru i przyczepiają na planszy.
Pamiętacie mój wpis o tablicy motywacyjnej z motywem Superheroes? Jeśli nie to odsyłam Was TUTAJ. W tym roku przygotowałam dla pierwszaków inną wersję plakatu - mniej pracochłonną.
Zapewne każdy nauczyciel uczył, bądź uczy w klasie w której momentami jest głośniej niż norma przewiduje. Wiadomo, w przedszkolu i klasach I - III trudno prowadzić zajęcia w ciszy i spokoju - taka specyfika tej grupy wiekowej. Można jednak poziom hałasu skutecznie regulować, zwłaszcza podczas aktywności, które wymagają skupienia, popracowania w parze itd.
Zabawy ruchowe to chyba jedne z najczęściej poszukiwanych zabaw przez nauczycieli uczących dzieci. Jeżeli poszukujecie jakiegoś urozmaicenia od "pająka i much" oraz "walking, walking" to proponuję wyposażenie się w action cards. Karty można wykorzystywać praktycznie na każdych zajęciach, stanowią dobry przerywnik na rozładowanie dziecięcej energii.
Ostatnio z moimi przedszkolakami poznawaliśmy różne kształty. Jako, że niedawno upolowałam w empiku komplet kolorowych (i przecenionych oczywiście) pianek, motyw piankowy będzie się przewijać w wielu zabawach :)
Ostatnio na youtube natknęłam się na kanał Patty Shukli. Bardzo spodobała mi się jej piosenka "Five little airplanes". Może i Wy z niej skorzystacie :)
Patty na swojej stronie zamieściła również worksheet, dzięki któremu można zrobić proste finger puppetsy do tej piosenki: